Redyk Jesienny w Polsce: Kiedy i gdzie oglądać powrót owiec z hal?

Stoisz na poboczu drogi w Szczawnicy albo Ochotnicy, chuchasz w zmarznięte dłonie, z góry ciągnie chłodne jesienne powietrze, a w oddali słychać najpierw pojedynczy dzwonek. Chwilę później dźwięk zlewa się w jeden wielki, hipnotyzujący szum – jakby doliną szła rzeka z mosiądzu. Zza zakrętu wyłania się baca w kapeluszu z muszelkami, za nim białe owczarki i wreszcie one: półtora tysiąca owiec idących ławą przez całą szerokość szosy.
Redyk jesienny (na Podhalu nazywany osodem lub rozsodem) to jedno z niewielu wydarzeń w naszych górach, które wciąż ma w sobie prawdziwą duszę. Choć do Szczawnicy zjeżdżają co roku tysiące ludzi, a w powietrzu czuć zapach grillowanego oscypka, sam powrót stada z hal nie jest teatrem pod publikę. To po prostu zamknięcie sezonu wypasowego, który trwa nieprzerwanie od końca kwietnia.
O co chodzi w jesiennym redyku?
Zasada jest prosta: na św. Wojciecha (pod koniec kwietnia) gospodarze z całego regionu oddają swoje owce bacy. Baca zabiera stado na hale – wysoko w Tatry, Gorce czy Pieniny – i spędza tam z juhasami całe lato. Doją owce, robią bundz, wędzą oscypki w szałasie i pilnują stada przed drapieżnikami.
Pod koniec września, w okolicach św. Michała Archanioła, trawa na halach przestaje rosnąć, noce przynoszą pierwsze przymrozki i w górach robi się po prostu za zimno. Wtedy zaczyna się powrót.
Dla bacy to najważniejszy dzień w roku. Musi oddać każdemu gospodarzowi dokładnie tyle sztuk, ile wziął wiosną, rozliczyć się z wyprodukowanego sera i wełny. Jeśli stado wróciło zdrowe i całe, we wsi zaczyna się święto.
Ciekawostka dotyczy samych dzwonków. Na szyjach owiec wiszą dwa rodzaje: zbyrcoki (płaskie dzwonki z blachy o głuchym, rytmicznym brzmieniu) oraz klangorki (odlewane z brązu, dzwoniące czysto i wysoko). Dawniej wierzono, że ich hałas nie tylko trzyma stado w kupie, ale też odpędza złe moce, gdy zwierzęta schodzą z hal do ludzkich osad.
Gdzie oglądać redyk jesienny? 4 sprawdzone kierunki
Redyki odbywają się w kilkunastu wsiach na południu Polski, ale jeśli zależy Ci na wyjątkowym klimacie lub dobrej infrastrukturze wokół, wybierz jedno z tych miejsc:
1. Szczawnica (Pieniny) – największy i najbardziej widowiskowy
To tutaj zjeżdża najwięcej osób i nie ma w tym przypadku. Trasa redyku w Szczawnicy prowadzi z Jaworek przez całe miasto – ulicą Główną, wzdłuż Parku Dolnego i promenady nad potokiem Grajcarek. Widok stada ponad dwóch tysięcy owiec idących środkiem uzdrowiska, obok zabytkowych drewnianych willi i kuracjuszy pijących wodę ze szklanek, jest po prostu genialny.
Towarzyszą im bryczki konne z kapelami góralskimi, rzędy stoisk z regionalnym jedzeniem pod Dworkiem Gościnnym i tłum ludzi na chodnikach. Zwykle impreza odbywa się w pierwszą lub drugą sobotę października.
2. Ochotnica Górna (Gorce) – surowy klimat bez komercji
Zupełne przeciwieństwo Szczawnicy. Ochotnica to najdłuższa wieś w Polsce, wciśnięta w wąską dolinę Gorców. Kiedy tutejsi bacowie schodzą z dolin Jamnego czy Jaszcza, na drodze stoją głównie sąsiedzi i garstka pasjonatów.
Nie ma tu sceny, biletów ani jarmarku z pamiątkami. Stoisz na skarpie nad potokiem, z góry schodzi kilkaset owiec, a dym z szałasu pachnie żywicą. Jeśli szukasz 100% autentyczności, Gorce na przełomie września i października to najlepszy wybór.
3. Koniaków i góra Ochodzita (Beskid Śląski) – beskidzka tradycja
W Beskidzie Śląskim centrum pasterskiego świata jest Koniaków. Doroczny Rozsod organizowany u bacy Piotra Kohuta to świetna okazja, by zobaczyć tradycje pasterzy wołoskich z tej części Karpat.
Zamiast podhalańskich gęśli usłyszysz tu potężne, kilkumetrowe trombity pasterskie i gajdy żywieckie. Na polanach wokół Ochodzitej odbywają się pokazy tradycyjnego strzyżenia owiec wielkimi nożycami oraz warzenia sera w wielkich kotłach nad żywym ogniem.
4. Podhale i okolice Czorsztyna (Kluszkowce / Bukowina Tatrzańska)
W okolicach Jeziora Czorsztyńskiego i na grzbietach Podhala redyki mają tę zaletę, że owce idą po otwartych, widokowych wzgórzach. Przy dobrej jesiennej widoczności w kadrze masz żółte trawy, białe runo stada i ośnieżone szczyty Tatr Wysokich w tle.
Gdzie się zatrzymać na weekend? 4 domki blisko tras redyku
Jesienny wyjazd na redyk warto połączyć z dwoma-trzema dniami odpoczynku. Wrzesień i październik w górach to najprzyjemniejszy czas na wędrówki – nie ma już letnich upałów, szlaki pustoszeją, a wieczorem dobrze wskoczyć do ciepłej wody pod gwiazdami.
Oto 4 sprawdzone miejsca z naszej bazy w rejonach, gdzie odbywają się redyki:
Baza pod SzczawnicęLawendowy Hamak
Drewniany domek w Krościenku nad Dunajcem. 5 minut autem do Szczawnicy, więc na redyk możesz podejść nawet pieszo wzdłuż Grajcarka.
Baza w GorcachDomki w Górach - Klikuszowa
Domki z widokiem na panoramę Tatr i Gorców w Klikuszowej. Świetny punkt wypadowy do Ochotnicy i Nowego Targu.
Baza w Beskidzie ŚląskimJelonkowo
Prywatna balia, cisza i las w Brennej. Niedaleko do Koniakowa, Istebnej i na Ochodzitą.
Baza na PodhaluBajkowa Osada Murzasichle
Całoroczne domki z bali w Murzasichlu, u podnóża Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Praktyczne wskazówki przed wyjazdem
Dojazd do Szczawnicy: Jeśli wybierasz się do Szczawnicy, przyjedź do miasteczka najpóźniej do 10:00 rano. Przed południem główna ulica jest zamykana dla ruchu kołowego, a korki od strony Nowego Targu i Krościenka potrafią ciągnąć się kilometrami. Dobrym patentem jest zostawienie auta w Krościenku i dojście promenadą pieszo-rowerową.
Zachowanie przy stadzie: Owce idą szybko i mocno napierają na zakrętach. Nie wchodź między zwierzęta, nie przecinaj drogi i pilnuj dzieci, żeby stały na chodniku lub schodkach.
Pies: Jeśli podróżujesz z psem, na czas przejścia stada zostaw go w wynajętym domku. Dla domowego pupila zapach tysiąca owiec i widok biegnących obok, czujnych owczarków podhalańskich to niepotrzebny stres.
Który ser kupić? Jesienny bundz i oscypek różnią się od letnich. Pod koniec sezonu mleko owcze jest znacznie tłustsze i gęstsze. Sery mają intensywniejszy, bardziej maślany smak i ciemniejszy odcień. Zapytaj też o redykołkę – mały wędzony serek w kształcie zwierzątka, który tradycyjnie rozdawano po powrocie z hal.
Czytaj dalej
Podobne artykuły
Pierwszy wyjazd w góry z psem: jak się przygotować?
Oczekiwania: Twój pupil radośnie kroczy u Twojego boku, wiatr rozwiewa mu sierść na tle zachodzącego słońca, a Ty z uśmiechem zdobywasz kolejny szczyt. Rzeczywistość: Pies po 3 kilometrach rzuca się w...
Bolimowski Park Krajobrazowy – Spacer i Natura
Bolimowski Park Krajobrazowy to zielona oaza położona na pograniczu województw mazowieckiego i łódzkiego, która zachwyca bogactwem przyrody i spokojem dalekim od miejskiego zgiełku. To idealne miejsce...
Co warto zobaczyć w Krościenku nad Dunajcem i Pieninach? Szlaki, atrakcje i klimatyczne domki w okolicy
Krościenko nad Dunajcem to jedno z tych miejsc na mapie Polski, do których wraca się z prawdziwą ulgą. Położone u stóp Pienin, w malowniczych widłach Dunajca i Krośnicy, łączy w sobie urok cichego mia...
Zainspiruj się























